Kolędy, kolędy...
Wirtuozeria wykonania w pięknym, neobarokowym biało-złotym wnętrzu kościoła ewangelicko-augsburskiego w Pszczynie zrobiła wrażenie na słuchaczach, którzy z zapartym tchem śledzili kolędę za kolędą, pastorałkę za pastorałką w wydaniu Olgi Bończyk, Alicji Majewskiej i Zbigniewa Wodeckiego przy akompaniamencie Włodzimierza Korcza, wspomaganym czasem przez skrzypce lub trąbkę Zbigniewa Wodeckiego.
powrót