HAIZ IV liga
Po odwołaniu pierwszej wiosennej kolejki, z powodu złego stanu boiska nie doszedł do skutku także drugi mecz LKS Goczałkowice. Po raz pierwszy o punkty zespół beniaminka zagrał więc z Decorem Bełk i zszedł z boiska pokonany.
Przeciwnik tydzień wcześniej stracił fotel lidera i chciał zrobić wszystko, by po meczu u siebie wrócić na tron. Ale głodni gry goczałkowiczanie wcale nie zamierzali im tego ułatwić. Wręcz przeciwnie - już w 15 minucie Wojciech Dragon wygrał pojedynek sam na sam z Mateuszem Łobaczewskim i zapewnił gościom prowadzenie. Co więcej, zespół grającego trenera Damiana Barona starał się prowadzić grę, a faworyzowani gospodarze byli momentami bezradni.
Jednak w końcówce pierwszej połowy dał o sobie znać supersnajper gospodarzy Piotr Bysiec, który w 38 minucie doprowadził do wyrównania, a dwie minuty później po raz kolejny pokonał Łukasza Mrzyka i na przerwę Decor schodził prowadząc.
powrót