Spadek po sześciu latach
Po obiecującym początku maja i trzech wygranych z rzędu, piłkarze pszczyńskiej Iskry przegrali dalsze dwa mecze. Niestety, bezpośredni przeciwnicy wykorzystali te wpadki, które definitywnie przekreśliły szanse na utrzymanie.
Podopieczni trenera Grzegorza Łukasika rozegrali bardzo dobre spotkanie na terenie lidera z Bełku. Chociaż szybko stracili gola, to w 37.minucie za sprawą efektownego strzału Marcina Sobczaka z półobrotu doprowadzili do wyrównania. Miejscowi w 57.minucie znów wyszli na prowadzenie, ale potem okazje bramkowe mieli goście. Niestety, Michałowi Pruskowi, Adamowi Maślorzowi czy Danielowi Sobasowi zabrakło zimnej krwi pod bramką. Trzy dni później w Wilczy pech nadal nie opuszczał Sobasa, który tym razem trafił w poprzeczkę i słupek. Wilkom wystarczył jeden celny strzał z 16 metra w 34.minucie, by skasować komplet punktów.
powrót