Przełamali serię porażek

Piłkarze pszczyńskiej Iskry w ostatnią środę kwietnia przełamali fatalną passę czterech meczów z rzędu. Miesiąc zakończyli zwycięstwami z Jednością 32 Przyszowice i GTS Bojszowy. Ale maj znów rozpoczęli od porażki.

Piłkarze pszczyńskiej Iskry w ostatnią środę kwietnia przełamali fatalną passę czterech meczów z rzędu. Miesiąc zakończyli zwycięstwami z Jednością 32 Przyszowice i GTS Bojszowy. Ale maj znów rozpoczęli od porażki.
Trener Mariusz Wójcik podkreślał, że póki pracuje w roli szkoleniowca (dziewiętnasty rok), nigdy nie zanotował czterech porażek z rzędu. Również początek rozgrywanego w deszczowe środowe popołudnie meczu z Jednością 32 Przyszowice nie ułożył się zbyt optymistycznie. Goście po jednym z nielicznych wypadów pod bramkę Radosława Rakowskiego objęli prowadzenie w 30.minucie, kiedy Łukasz Spórna umieścił piłkę w krótkim rogu. Jednak tuz przed gwizdkiem oznajmiającym przerwę w podbramkowym zamieszaniu do wyrównania doprowadził Adam Maślorz. Gola na wagę trzech punktów zdobył w 87.minucie wprowadzony kilkanaście minut wcześniej na boisko Andrzej Żur. W końcówce goście rzucili wszystkie siły do ataku, raz skórę kolegom uratował Rakowski i gospodarze dowieźli zwycięstwo do końca.
Trzy dni później pszczynianie zmierzyli się na wyjeździe z GTS Bojszowy. Dla obu drużyn są to prestiżowe potyczki, ale Iskra w końcu przełamała wyjazdowy kompleks Bojszów i zwyciężyła 4-0. Pod nieobecność pauzującego za kartki Bartłomieja Grabczyńskiego i kontuzjowanego Pawła Zjawińskiego zespół zagrał piątką obrońców, i okazało się to kluczem do sukcesu. Przyjezdni objęli prowadzenie w 40.minucie, kiedy Daniel Sobas popisał się skuteczną dobitką strzału Adama Maślorza, po którym piłkę sparował bramkarz gospodarzy Krzysztof Pieczonka. To była jedyna bramka w pierwszej połowie, ale groźniejsze akcje przeprowadzili bojszowianie. Adam Matusz trafił w słupek, a dwukrotnie udanymi interwencjami popisał się Rakowski. Po zmianie stron zawodnicy trenera Wójcika dwukrotnie trafili z rzutów wolnych - w 66.minucie Maślorz przymierzył z 18 metrów obok bramkarza, a w 77.minucie Tomasz Kozioł z nieco bliższej odległości tak zakręcił piłką, że ta odbiła się od słupka i wpadła obok zdezorientowanego golkipera. Wynik na 4-0 ustalił w 89.minucie Sobas, wykorzystując idealne podanie Kozioła i strzelając z 10 metrów w sytuacji sam na sam.
Przed tygodniem do Pszczyny przyjechała Spójnia Landek z dwoma byłymi zawodnikami Iskry w składzie - Michałem Czyżem i Kamilem Bezakiem. I właśnie ten drugi był autorem zwycięstwa drużyny prowadzonej przez Jarosława Zadylaka. Po pierwszej bezbramkowej połowie wydawało się, że taki wynik może utrzymać się do końca, bo sytuacji godnych odnotowania było jak na lekarstwo. Ale w 49.minucie Mateusz Włodarczak przy linii końcowej boiska pociągnął rywala za koszulkę i sędzia bez wahania wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem karnego był Bezak. Wynik meczu ustalił w 84.minucie Marcin Habdas, który otrzymał podanie od Bezaka (ten wcześniej wyłuskał piłkę od Jacka Biedrzyckiego) i w sytuacji sam na sam posłał piłkę obok bezradnego Rakowskiego.
Tabela
1. Unia Turza Śląska 24 54 45-21
2. Polonia Łaziska Górne 24 44 46-27
3. GKS II Tychy 24 40 56-29
4. GKS Radziechowy-Wieprz 24 39 32-29
5. Iskra Pszczyna 24 38 34-23
6. Granica Ruptawa 24 36 38-35
7. Drzewiarz Jasienica 24 36 44-28
8. Krupiński Suszec 24 35 24-28
9. Spójnia Landek 24 35 33-29
10. Szczakowianka Jaworzno 24 31 33-31
11. Unia Racibórz 24 31 39-36
12. GTS Bojszowy 24 27 22-44
13. Gwarek Ornontowice 24 25 27-38
14. Jedność 32 Przyszowice 24 25 31-49
15. ROW 1964 II Rybnik 24 20 25-64
16. Forteca Świerklany 24 20 24-42
powrót

Więcej znajdziesz w Głosie Pszczyńskim

Aktualny numer

Numer 1 (21 stycznia 2026r.)

Archiwum numerów

  • Numer 12, 17 grudnia 2025r.
  • Numer 11, 19 listopada 2025r.
  • Numer 10, 22 października 2025r.
  • Numer 9, 17 września 2025r.
  • Numer 8, 27 sierpnia 2025r.
  • Numer 7, 9 lipca 2025r.
więcej