NEXX przegrywa w finale Pucharu Polski
To była najlepsza wizytówka futsalu. 18 goli, mnóstwo przedłużonych rzutów karnych i emocji, a na końcu wygrana GSM Nasz Dom Ruda Śląska 10-8 w meczu z NEXX Goczałkowice-Zdrój, który wyłonił zdobywcę Pucharu Polski w futsalu na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej.
W niedzielę, 15 marca na parkiecie hali Nowak-Mosty Będzin Arena, w finale Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego ZPN, nie zabrakło uznanych nazwisk w futsalowym świecie, którzy niejeden występ na ogólnopolskiej arenie mają już w CV. Dość wspomnieć o świecących niegdyś triumfy m.in. z bielskim Rekordem Aleksandrze Waszce i Tomaszu Durze czy też Piotrze Ćwielongu. To zawodnicy drużyny z Rudy Śląskiej. Natomiast w barwach NEXX odczuwalny był brak pauzujących za kartki Wojciecha Dragona i Błażeja Grygiera.
W drodze do finału Goczałkowiczanie wygrali 8-3 z Trampkarzem Biskupice oraz 6-3 z BKS Stal Futsal Bielsko-Biała, który niedawno sięgnął po mistrzostwo III Ligi Śląskiej futsalu. Ekipa z Rudy Śląskiej natomiast, aby zagrać w Będzinie, musiała pokonać ŁTS Łabędy (10-1) oraz Samce Alfa Knurów 6-4.
Sporo starć, dużo walki, nieco mniej sytuacji strzeleckich - tak w skrócie wyglądał początek finałowego starcia. Była to jednak tylko cisza przed burzą… Z tego schematu wyłamały się jednak NEXX-y. Dogranie z boku boiska na gola zamienił w 8. minucie Adam Grygier. Riposta drużyny z Rudy Śląskiej nadeszła bardzo szybko. Kilkadziesiąt sekund później Tomasz Dura wykorzystał przedłużony rzut karny, będący następstwem wykorzystania limitów fauli przez NEXX. Chwilę później obejrzeliśmy podobną wymianę ciosów. Grygier znów trafił dla ekipy z Goczałkowic, ponownie odpowiedział Dura z przedłużonego rzutu karnego.
Ze względu na wykorzystane przewinienia przez Goczałkowiczan, GSM Nasz Dom Ruda Śląska miał jeszcze dwa przedłużone karne, lecz te w kolejnych minutach nie zostały zamienione na gole. Próbowali Dura oraz Piotr Ćwielong. W 17. minucie to NEXX miał pierwszy w tym meczu strzał z 10 metrów, który został skutecznie wyegzekwowany przez Grygiera. Końcówka pierwszej części należała jednak go zawodników GSM Nasz Dom. Najpierw Sylwester Kryger sfinalizował dogranie od Dury, a następnie - po raz pierwszy w tym meczu - na prowadzenie zawodników z Rudy Śląskiej wyprowadził Jacek Hewlik. W lepszych nastrojach na przerwę schodzili futsaliści GSM Nasz Dom Ruda Śląska.
powrót