Zapaść Pniówka
Już za tydzień powinna zacząć się runda wiosenna w trzecich ligach, natomiast na pierwszy weekend marca zaplanowana jest inauguracja w IV i V lidze oraz w bielsko-tyskiej klasie okręgowej. Jednak patrząc na pogodę należy wątpić, czy wszystkie mecze odbędą się w terminie.
Dłuższa przerwa zapewne jest na rękę w Pniówku Pawłowice. Z drużyny, która po rundzie jesiennej i tak zajmuje spadkowe, 15. miejsce w tabeli, nie zostało praktycznie nic. Fatalna sytuacja finansowa spowodowała, że z Pniówkiem pożegnali się praktycznie wszyscy zawodnicy. Większość z nich na wiosnę będzie grała w okolicznych klubach IV i V ligowych (największy „zaciąg” trafił do Błyskawicy Drogomyśl). Odszedł też trener Jan Woś.
Nowym szkoleniowcem został Ryszard Kłusek, związany głownie z klubami na Podbeskidziu, ale mający również doświadczenie jako pierwszy trener bądź asystent na szczeblu centralnym (Flota Świnoujście, Wisła Puławy, Pogoń Siedlce, Podbeskidzie Bielsko-Biała). Zmuszony jest jednak budować drużynę od podstaw - na pierwszych treningach pojawiło się kilkudziesięciu zawodników, głownie młodzieży z niższych lig. Pierwsze mecze sparingowe zostały odwołane, natomiast te rozegrane również nie napawają optymizmem. Pniówek przegrał bowiem z IV-ligowym ROW-em Rybnik 0-8 i V-ligowym Podbeskidziem II Bielsko-Biała 1-6.
Zgodnie z planem przebiegają przygotowania zajmującego piąte miejsce KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój. Zespół rozegrał kolejne gry kontrolne: zremisował z Podhalem Nowy Targ 1-1 po bramce Nikolasa Wróblewskiego, przegrał z Rekordem Bielsko-Biała 1-3 (Dorian Orliński), przegrał z ROW-em Rybnik 1-3 (Wróblewski), pokonał GKS Jastrzębie 3-0 (Jan Borek, Remigiusz Flasz, Mikołaj Przewoźnik), przegrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1-2 (Kacper Mendrela) i zremisował z Widzewem II Łódź 0-0. Dodamy, że Podhale, Rekord, Jastrzębie i Podbeskidzie to drugoligowcy.
Także lider bielsko-tyskiej klasy okręgowej - Iskra Pszczyna ma za sobą pierwsze trzy sparingi. Najpierw drużyna trenera Pawła Zjawińskiego przegrała z juniorami GKS Tychy U19 1-2 (gola zdobył Jakub Szendzielorz), by później remisować z czołowymi drużynami okręgówki rybnicko-raciborskiej i katowicko-sosnowieckiej. Z Ruchem Stanowice było 5-5 (Filip Lazar 2, Robert Sodzawiczny, Wojciech Dragon, Konrad Rabiej), a z Górnikiem Piaski 3-3 (Rabiej, Dragon i Miłosz Szydłowski). Lazar to niespełna 17-letni junior, który ze swoim rówieśnikiem Jakubem Lazarkiem coraz śmielej puka do pierwszego zespołu. Szydłowski to wychowanek, który wraca po kilku latach gry w juniorach GKS Tychy i ostatnio Stali Śrubiarnia Żywiec. Nowymi twarzami w Iskrze są także inni młodzieżowcy - Mateusz Majcher (APN SMS Tychy) i Jakub Bryła, wracający z juniorów GKS Katowice U17.
powrót