Głos w obronie Seminarium Nauczycielskiego
Dzięki uprzejmości pana Marcina Wieczorka, mieszkańca Rybnika i nauczyciela historii, a także autora artykułów z cyklu „Historia inaczej”, zamieszczanych na stronie www.tuzory.pl, publikujemy tekst burmistrza Pszczyny, Jana Figny, który ukazał się w „Gazecie Rybnickiej” 24 stycznia 1926 roku.
W archiwum pana Marcina Wieczorka zachowała się tylko jedna strona gazety. Na szczęście ta z artykułem Jana Figny. Dzięki temu możemy zapoznać się z jego stanowiskiem w sprawie krzywdzących dla Pszczyny planów likwidacji Państwowego Seminarium Nauczycielskiego. Uważa je za niesprawiedliwe i na rękę tych, którzy czują strach „przed zapełnieniem Górnego Śląska nauczycielstwem tubylczem”. Ponadto tekst ukazuje szerszy kontekst opisywanych wydarzeń.
O Seminarjum Nauczycielskie w Pszczynie.
Na wiecu nauczycieli szkół powszechnych w sprawie zmniejszenia poborów, który odbył się w Katowicach w dniu 10 stycznia b. r., poruszono m.in. jako środek celem uzdrowienia finansów państwowych - skasowanie trzech seminariów nauczycielskich we Województwie Śląskiem. Dość głośno się mówi o tem, iż w pierwszym rzędzie chodzi o skasowanie założonego w roku 1922 Państwowego Seminarjum Nauczycielskiego w Pszczynie, jako dla Polski zupełnie niepotrzebnego.
Jest zrozumiałem, jeżeli nauczycielstwo, widząc zagrożony swój byt, zwołuje wiece celem bronienia bytu swego. Inna rzecz, czy nauczycielstwo powszechne jest powołane do pouczania instancji rządowych, w jaki sposób należy oszczędzać, aby nie tylko nie uszczuplać poborów nauczycielskich, ale przeciwnie, takowe jeszcze podwyższać.
Doświadczenie uczy nas, że nauczycielstwo nie koniecznie i nie zawsze potrafi się kierować względami oszczędnościowymi. A ponieważ wiemy, iż prawie 25 procent Sejmu Warszawskiego składa się z nauczycieli, a gospodarka tego Sejmu dotąd nie była taka, żeby można mu było przypisać zbytnią oszczędność, więc zdolności oszczędnościowe nauczycielstwa muszą stanąć pod tem większym znakiem zapytania.
powrót