„Z wilkami” do pszczyńskiej spiżarni.
Słoiki typu twist-off, zamrażarki i domowe zgrzewarki próżniowe były jeszcze daleką pieśnią przyszłości. A jednak gospodynie przełomu XIX i XX wieku mierzyły się z dokładnie tym samym problemem co my: jak zachować smak lata na zimę?
W lipcu 1901 roku pszczyński kupiec Isidor Simon, właściciel firmy Heinr. Simon, proponował klientom rozwiązanie, które reklamowano jako proste, bezpieczne i łatwe do utrzymania w czystości - „Wolff’s Conservenbüchsen”, czyli puszki do domowego konserwowania żywności.
27 lipca 1901 roku czytelnicy „Oeffentlicher Anzeiger für den Kreis Pleß” mogli natknąć się na reklamę, która z dzisiejszej perspektywy wygląda trochę zagadkowo. Po lewej stronie widzimy wysoki cylindryczny pojemnik z pokrywą i charakterystycznym zamknięciem. Na nim dwa wilki stojących naprzeciw siebie, a nad nimi wielkimi literami: „Wolff’s Conservenbüchsen”. Jeszcze bardziej rzuca się w oczy hasło „mit den Wölfen” - „z wilkami”. Był to pomysłowy znak pozwalający klientowi łatwo rozpoznać właściwy produkt. W czasach, kiedy opakowanie, logotyp i znak firmowy zaczynały odgrywać coraz większą rolę w handlu, dwa wilki były znacznie łatwiejsze do zapamiętania niż techniczna nazwa wyrobu.
A gdzie można było kupić w Pszczynie tę kuchenną nowinkę, której produkcją zajmował się Eduard Wolff z Bystrzycy Kłodzkiej (Habelschwerdt)? Reklama odpowiada bez zbędnych ceregieli: w magazynie artykułów gospodarstwa domowego i kuchennych firmy Heinr. Simon, założonej w 1853 roku przez Heinricha Simona, a z dniem 1 lipca 1896 roku przekazanej synowi Isidorowi. Sam producent reklamowanych pojemników nie był przy tym anonimowym blacharzem z prowincjonalnego miasteczka. Wolff zbudował w Bystrzycy Kłodzkiej przedsiębiorstwo wyspecjalizowane w sprzęcie do domowego konserwowania żywności. Jego wyroby reklamowano w prasie niemieckiej już w latach 90. XIX wieku, a charakterystyczne zamknięcie pałąkowe stało się znakiem rozpoznawczym produktów Wolffa.
Dr Sławomir Pastuszka
powrót