Luminol - berlińska nowinka w sklepie Emila Sachsa

W maju 1902 roku na łamach „Oeffentlicher Anzeiger für den Kreis Pleß” ukazała się niepozorna reklama. Zachwalała środek o intrygującej nazwie „Luminol”, produkowany przez berlińską spółkę Luminol-Gesellschaft m. b. H., którego wyłączna sprzedaż w Pszczynie odbywała się w sklepie firmy L. Sachs przy Gottsmannstrasse 14 (dzisiaj ul. Piastowska 28). Według ogłoszenia był to niemal preparat idealny: czyścił dywany, zabijał mole i ich larwy, usuwał kurz, odświeżał kolory, pięknie pachniał, nie niszczył tkanin, działał długo i był niezwykle wydajny. Brzmi znajomo? Współczesne reklamy środków czystości niewiele się od tej różnią.

Na początku XX wieku dywan był jednym z najważniejszych elementów wyposażenia mieszczańskiego domu. W wielu pszczyńskich mieszkaniach zdobił salon, jadalnię czy sypialnię, stanowiąc nie tylko praktyczny element wystroju, ale także oznakę zamożności i dobrego gustu właścicieli. Im bardziej okazały i starannie utrzymany był dywan, tym lepiej świadczył o gospodarności domowników. Problem stanowiło jednak jego utrzymanie. Kurz unoszący się z nieutwardzonych ulic, sadza z pieców węglowych, zabrudzenia nanoszone na obuwiu, a przede wszystkim mole potrafiły skutecznie zniszczyć kosztowne tkaniny. Regularne trzepanie dywanów było pracochłonne, a dokładne czyszczenie wymagało znacznego wysiłku i czasu. Nic więc dziwnego, że reklamowany w 1902 roku Luminol miał przyciągać uwagę potencjalnych klientów. Producent zapewniał, że po zastosowaniu środka dywany i tkaniny „natychmiast wyglądają jak nowe”. W epoce, gdy odkurzacz był jeszcze rzadko spotykanym luksusem dostępnym jedynie dla najzamożniejszych gospodarstw, a korzystanie z profesjonalnych pralni wiązało się ze znacznymi kosztami, taka obietnica musiała działać na wyobraźnię.
Reklama z 1902 roku jest interesującym świadectwem narodzin nowoczesnego marketingu konsumenckiego. Znajdziemy w niej niemal wszystkie chwyty reklamowe stosowane do dziś: produkt jest „szczególnie użyteczny”, jego użycie jest „najprostsze z możliwych”, rozwiązuje wiele problemów jednocześnie, jest wydajny, ekonomiczny, pozostawia przyjemny zapach i nie powoduje żadnych niepożądanych skutków. Właściwie trudno wyobrazić sobie bardziej kompletny zestaw obietnic skierowanych do potencjalnego klienta. Reklama nie koncentruje się na szczegółowym składzie czy sposobie działania preparatu, lecz na korzyściach, jakie ma odnieść użytkownik. To właśnie taka strategia, odwoływanie się do wygody, oszczędności czasu i troski o dom, stała się jednym z fundamentów nowoczesnej reklamy.
Równie ciekawy jak sam produkt jest fakt, że jego wyłącznym sprzedawcą w Pszczynie była firma L. Sachs, której właścicielem był wówczas Emil Sachs. Świadczy to o tym, że nawet stosunkowo niewielkie miasto, jakim była na początku XX wieku Pszczyna, pozostawało dobrze włączone w sieć handlowych powiązań łączących prowincję z wielkimi ośrodkami przemysłowymi Cesarstwa Niemieckiego. Nowinki z Berlina docierały tu niemal natychmiast, a miejscowi kupcy starali się oferować klientom te same produkty, które reklamowano w największych miastach. Sklep Sachsa, mimo niewielkiej powierzchni, był więc nie tylko miejscem sprzedaży codziennych towarów, lecz także pośrednikiem w przekazywaniu nowych mód, technologii i wzorców konsumpcji.
Sławomir Pastuszka
powrót

Więcej znajdziesz w Głosie Pszczyńskim

Aktualny numer

Numer 6 (24 czerwca 2026r.)

Archiwum numerów

  • Numer 5, 20 maja 2026r.
  • Numer 4, 22 kwietnia 2026r.
  • Numer 3, 18 marca 2026r.
  • Numer 2, 18 lutego 2026r.
  • Numer 1, 21 stycznia 2026r.
  • Numer 12, 17 grudnia 2025r.
więcej