Cukiernia Louisa Freya na Wielkanoc

Święta wielkanocne mają bogatą tradycję - wiążą się z nimi liczne religijne i ludowe obrzędy, które wzajemnie się przeplatają i wspólne funkcjonują od setek lat. O tym, jak wyglądają one na Górnym Śląsku napisano już wiele. W tym krótkim tekście przyjrzymy się im pod kątem słodkości i innych rarytasów, jakie na przełomie XIX i XX wieku oferowała jedyna pszczyńska cukiernia, prowadzona przez Louisa Freya.

W przeciwieństwie do innych świąt i okazji, Frey - podobnie jak inni przedsiębiorcy - był oszczędny w nadawaniu reklam związanych z produktami oferowanymi na Wielkanoc. Najczęściej jednak reklamowane były jaja wielkanocne, jak zaznaczał cukiernik, w bardzo szerokim wyborze. Niestety, ogłoszenia nie dostarczają nam szczegółów na ich temat. Jednak biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z cukiernią, przyjąć możemy raczej, że wykonywane były z masy cukrowej, czekolady i marcepanu, choć też mogły to być gotowe, już zabarwione i ozdobione jaja, zwane na Śląsku kruszonkami. Jajka takie barwiło się środkami naturalnymi, m.in. w wywarach z łupin cebuli, orzecha włoskiego, kory dębu, olszyny, zielonych źdźbeł oziminy i innych dóbr natury. Wzory, takie jak kwiatki, jodełki, gałązki, wydrapywano za pomocą ostrego narzędzia.

Sławomir Pastuszka
powrót

Więcej znajdziesz w Głosie Pszczyńskim

Aktualny numer

Numer 6 (17 czerwca 2021r.)

Archiwum numerów

  • Numer 5, 20 maja 2021r.
  • Numer 4, 22 kwietnia 2021r.
  • Numer 3, 18 marca 2021r.
  • Numer 2, 19 lutego 2021r.
  • Numer 1, 21 stycznia 2021r.
  • Numer 12, 18 grudnia 2020r.
więcej