Śledczy ustalają przyczyny katastrofy śmigłowca

Państwowa Komisji Badania Wypadków Lotniczych wyjaśnia okoliczności katastrofy śmigłowca Bell 429, który rozbił się tuż po północy 23 lutego pod Pszczyną. W wypadku zginęły dwie osoby, a dwie kolejne zostały ranne. Akcja ratunkowa trwała kilka godzin.

Maszyna rozbiła się podczas podchodzenia do lądowania w trudno dostępnym terenie leśnym, zaledwie kilkaset metrów od lądowiska. Helikopterem podróżowały cztery osoby. Na miejscu zginął Karol Kania, założyciel i właściciel największej w Polsce i jednej z największych w Europie wytwórni podłoża pod uprawę pieczarek, oraz pilot, Jacek Główczyński, długoletni pracownik spółki. Dwie inne osoby przeżyły i o własnych siłach wydostały się z wraku śmigłowca. Przytomne, z licznymi złamaniami i potłuczeniami, przetransportowane zostały do szpitali w Katowicach-Ochojcu i Bielsku-Białej.
Dotarcie na miejsce katastrofy nie było łatwe, ponieważ helikopter rozbił się na terenie podmokłym, silnie zalesionym. Oddalonym od drogi i najbliższych zabudowań o kilkaset metrów. Dodatkowo akcję ratunkową utrudniał zalegający śnieg i ograniczająca widoczność do kilku metrów gęsta mgła.
powrót

Więcej znajdziesz w Głosie Pszczyńskim

Aktualny numer

Numer 6 (17 czerwca 2021r.)

Archiwum numerów

  • Numer 5, 20 maja 2021r.
  • Numer 4, 22 kwietnia 2021r.
  • Numer 3, 18 marca 2021r.
  • Numer 2, 19 lutego 2021r.
  • Numer 1, 21 stycznia 2021r.
  • Numer 12, 18 grudnia 2020r.
więcej