Siatkówka

Gorzki smak porażek

Cztery mecze z rzędu przegrały siatkarki PLKS Pszczyna, w żadnym z nich nie udało się ugrać nawet seta. Główną przyczyną tego jest fatalna sytuacja kadrowa w naszym zespole.
Po wygranych meczach w listopadzie kibice byli pełni optymizmu, a strata do czwartej w tabeli Olimpii Jawor po 10 kolejkach wynosiła zaledwie dwa punkty. Niestety, w wyjazdowych meczach w Szczyrku i Wrocławiu podopieczne trenera Jarosława Bodysa zmuszone były grać w dziewiątkę, po tym jak klub rozwiązał kontrakty z Adrianną Wróblewską i Magdaleną Kluzą. Na kolejne spotkanie, z liderującą Polonią Świdnica, pszczynianki pojechały już w ośmioosobowym składzie, a w ostatnim tegorocznym meczu, przed własną publicznością z Silesią Volley Mysłowice - PLKS został z zaledwie siedmioma zawodniczkami! Choroby i kontuzje spowodowały, że trener Bodys nie miał żadnego pola manewru. Póki były siły, dziewczyny dzielnie walczyły, jednak im bliżej końca meczów, tym było gorzej…
Szkoda, bo cztery porażki po 0-3 praktycznie przekreśliły szanse awansu do czołowej czwórki. Nasz zespół spadł na ósme miejsce w tabeli, i w zasadzie sezon może spisać na straty… A kolejne mecze to wyjazdowe potyczki z Olimpią Jawor (6.stycznia) i tydzień później z Częstochowianką. Jedyna nadzieja, że zawodniczki których brakło w ostatnich meczach wrócą do gry. W pierwszej rundzie pszczynianki udowodniły bowiem , że zarówno z siatkarkami z Jawora jak i z Częstochowy potrafią wygrywać.
powrót

Więcej znajdziesz w Głosie Pszczyńskim

Aktualny numer

Numer 5 (12 kwietnia 2018r.)

Archiwum numerów

  • Numer 4, 22 marca 2018r.
  • Numer 3, 2 marca 2018r.
  • Numer 2, 8 lutego 2018r.
  • Numer 1, 18 stycznia 2018r.
  • Numer 18, 22 grudnia 2017r.
  • Numer 17, 30 listopada 2017r.
więcej