W strefie spadkowej

Co z tego, że LKS Goczałkowice był chwalony za swoje dwa ostatnie mecze, skoro zdobył w nich zaledwie jeden punkt… Grający na wyjazdach piłkarze LKS-u znaleźli się w strefie spadkowej, a przed nimi trzy arcyważne mecze.

W Łaziskach Górnych od początku meczu lepsze wrażenie sprawiali goczałkowiczanie. W 6.minucie po strzale Jakuba Benka Rafał Franke sparował piłkę na rzut rożny, a w 18.minucie po uderzeniu Mateusza Piesiura gospodarzy uratował słupek. Swoją dobrą grą przyjezdni udokumentowali golem w 37.minucie, kiedy strzałem z ostrego kąta z kilkunastu metrów piłkę do siatki wpakował Bartosz Kiełbasa. Kwadrans po zmianie stron powinno być 2-0 dla gości, ale Zbigniew Wojciechowski po kontrze uderzył obok słupka. Poloniści, podobnie jak kilka dni wcześniej w pucharowym meczu w Pszczynie, po godzinie zabrali się ostro do roboty. Co prawda strzały Bartosza Smyli z rzutu wolnego i Dawida Kaszoka z dystansu były ciut za wysokie, ale w 79.minucie gospodarze dopięli swego. Po wrzutce z wolnego Kamila Adamczyka najlepiej pod bramką Łukasza Mrzyka zachował się obrońca Polonii Artur Moroń, który z bliska strzelił między nogami golkipera i doprowadził do remisu, który jednak nie krzywdzi ani jednych, ani drugich.
powrót

Więcej znajdziesz w Głosie Pszczyńskim

Aktualny numer

Numer 15 (29 października 2018r.)

Archiwum numerów

  • Numer 14, 11 października 2018r.
  • Numer 13, 28 września 2018r.
  • Numer 12, 13 września 2018r.
  • Numer 11, 23 sierpnia 2018r.
  • Numer 10, 3 sierpnia 2018r.
  • Numer 9, 3 lipca 2018r.
więcej