Pszczyńskie synagogi cz. 5

Autorem cyklu artykułów poświęconych pszczyńskim synagogom jest urodzony w Pszczynie Sławomir Pastuszka - student Uniwersytetu Jagiellońskiego i wieloletni opiekun cmentarza żydowskiego w Pszczynie, autor kompleksowej inwentaryzacji tej nekropolii.

Aby synagoga mogła sprawnie funkcjonować potrzebni są oczywiście wierni, a przynajmniej minjan, czyli dziesięciu mężczyzn, którzy ukończyli 13 rok życia. Jednak w prawie każdym żydowskim domu modlitwy możemy spotkać następujące osoby, bez których jego funkcjonowanie byłoby utrudnione:
- chazana - kantora prowadzącego modlitwę, który powinien być nie tylko obdarzony pięknym głosem, ale wyjątkową postawą moralną, gdyż jest niejako reprezentantem zgromadzenia przed Bogiem,
- gabaja - zarządcę synagogi, pilnującego porządku nabożeństwa, strażnika zwojów Tory,
- szamesa - woźnego i opiekuna synagogi.

Zachowały się informacje o kilku chazanach, którzy pracowali w Pszczynie. W pierwszej połowie XIX wieku prowadzącym modlitwy był rabin Hirschel Guttmann. Około 1850 roku zastąpił go Jacob Liebling, ojciec znanego amerykańskiego kompozytora i pianisty Emila Lieblinga. Po trzech latach opuścił Pszczynę i osiadł w Berlinie.
Jednym z najbardziej znanych kantorów (a także nauczycieli religii mojżeszowej w miejscowych szkołach) pracujących w Pszczynie był Moritz Loew, który objął swoją posadę 1 kwietnia 1862 roku. Urodził się 4 lipca 1829 roku, a 1 kwietnia 1864 roku ożenił się w żorskiej synagodze z Caroliną, córką karczmarza i handlarza ziarnem Davida Deutscha. Niestety, o jego działalności nie wiadomo dużo. W pszczyńskiej prasie zachowała się bardzo interesująca relacja z 31 grudnia 1900 roku informująca o jego przejściu na emeryturę i uroczystości pożegnalnej zorganizowanej przez członków gminy: „W dniu wczorajszym, wieczorem 30 grudnia, Gmina Synagogalna zorganizowała w hotelu „Pod Białym Łabędziem” wspaniałe przyjęcie pożegnalne swojemu urzędnikowi religijnemu, kantorowi Loewowi, który po prawie 39 latach działalności przechodzi na emeryturę i wkrótce opuszcza Pszczynę przenosząc się do Królewskiej Huty. Przed rozpoczęciem przyjęcia przedstawiciele gminy udali się do mieszkania kantora Loewa, sprawili mu tam wielką radość wręczając honorowy upominek, po czym poprowadzili go do lokalu, gdzie zebrali się już liczni uczestnicy uroczystości. W uroczystym posiłku wzięło udział ponad 100 osób, zarówno pań jak i panów. Gości powitał i życzył udanego wieczoru właściciel hotelu Benno Steiner. Wspólnie i entuzjastycznie odśpiewaną pieśń na cześć cesarza (Kaiserhoch) zaintonował przewodniczący zarządu gminy, kupiec Timendorfer. Ustępującego kantora Loewa pożegnał w imieniu zarządu gminy kupiec Bielschowski, a w imieniu gminy Adolf Rosenberg, także kupiec. Główną mowę uroczystości wygłosił rabin dr Rau. Kupiec Schaal podziękował korporacjom gminy oraz innym jej przedstawicielom za zorganizowanie i udany przebieg głównej pożegnalnej uroczystości i wszystkich innych pomniejszych uroczystości ją poprzedzających. Członkom Komitetu podziękował kupiec Paul Schindler. Uroczystą mowę sławiącą drogiego nauczyciela wygłosiła w poetyckiej formie panna Grete Fink. Następnie zabrał głos sam kantor Loew. Głęboko wzruszony podziękował ogólnie całej gminie i jednocześnie każdemu jej członkowi z osobna za całą miłość okazywaną mu podczas wszystkich lat jego w niej działalności oraz za nadzwyczajne przejawy tej miłości, które ujawniły się przy jego pożegnaniu; następnie pożegnał się równie głęboko wzruszony. W imieniu rodziny Loew podziękował dr Loew z Królewskiej Huty. Przyjęcie zakończyło się modlitwą prowadzoną przez kantora Loewa. Potrawy i napoje były wyśmienite. Rozrywkową część uroczystości zainicjował menuet w kostiumach rokokowych. Tańce trwały jeszcze jakiś czas. Cała uroczystość była bardzo udana”.
Moritz Loew po swoim wyjeździe utrzymywał stały kontakt z Pszczyną, o czym świadczą życzenia noworoczne, które rokrocznie składał na łamach pszczyńskiej prasy. Zmarł 31 października 1918 roku w Królewskiej Hucie i spoczął na miejscowym cmentarzu żydowskim. Jego grób został sprofanowany podczas likwidacji cmentarza w 1973 roku.
Kolejnymi kantorami byli: Leopold Schüftan (1903-1913), Salo Cohn (1913-1914), Max Bischburg (1914-1922), Simon Steiner (1922-1930) i Gecel Sojfer-Kirschholz (od 1931).
O wiele trudniej znaleźć można informacje o gabajach (w statucie gminy z 1896 roku nazywanych kasztelanami) i szamesach (w statucie nazywanych pomocnikami) synagogi. Na cmentarzu żydowskim w Pszczynie zachowała się macewa Salomona Brauera, zmarłego 13 czerwca 1852 roku, na której wyryto „służył gminie 24 lata”. Z wersu jednoznacznie wynika, że pełnił funkcję niższego urzędnika gminy, co potwierdza także zachowana dokumentacja, gdzie jest nazwany „Synagogendiener”.
Na początku XX wieku zarządcą synagogi był Natan Bartenstein (1858-1929), którego grób także znajduje się na miejscowym cmentarzu. Jego następcą w latach 1929-1939 był szewc Menachem Mendel Rozenberg (1884-1951) z Będzina.

Opracowano na podstawie:
- zasobów Archiwum Państwowego w Pszczynie.
powrót

Więcej znajdziesz w Głosie Pszczyńskim

Aktualny numer

Numer 7 (9 maja 2019r.)

Archiwum numerów

  • Numer 6, 18 kwietnia 2019r.
  • Numer 5, 28 marca 2019r.
  • Numer 4, 14 marca 2019r.
  • Numer 3, 28 lutego 2019r.
  • Numer 2, 7 lutego 2019r.
  • Numer 1, 17 stycznia 2019r.
więcej