Cukiernia Louisa Freya na sylwestra

Zwyczaj hucznego pożegnania starego i powitania Nowego Roku na Górnym Śląsku narodził się dopiero pod koniec XIX wieku. Początkowo obchodzono go tylko w bogatszych warstwach społeczeństwa, następnie zwyczaj ten stopniowo przedostawał się do życia ludzi uboższych. W związku z tym zaczęły pojawiać się lokalne zwyczaje przeżywania nocy sylwestrowych

Na ziemi pszczyńskiej, podobnie jak na terenie całych Prus, tradycją stało się spożywanie znanych nam doskonale pączków, zwanych z niemieckiego Pfannkuchen. Zrobione ze słodkiego ciasta drożdżowego pączki, smażono na głębokim oleju i nadziewano dżemem lub marmoladą. Dzięki temu sylwester nazywano także tłustą wigilią.
Nie bez powodu przywołane zostały pączki, bowiem to one były głównym produktem polecanym każdego roku na sylwestra przez cukiernię Louisa Freya, mieszczącą się w kamienicy nr 18 przy pszczyńskim rynku. Poza tym specjalnie na tę okazję cukiernik polecał w 1889 roku świeżo napoczęte piwo „Koźlak”, a w 1900 roku sękacz w plastrach po 2 marki za funt. Oprócz zaspokajania podniebienia klientów, Louis Frey w imieniu całej swojej rodziny corocznie na łamach prasy składał życzenia wszystkim swoim przyjaciołom i znajomym, życząc im szczęśliwego Nowego Roku.
powrót

Więcej znajdziesz w Głosie Pszczyńskim

Aktualny numer

Numer 10 (11 lipca 2019r.)

Archiwum numerów

  • Numer 9, 13 czerwca 2019r.
  • Numer 8, 23 maja 2019r.
  • Numer 7, 9 maja 2019r.
  • Numer 6, 18 kwietnia 2019r.
  • Numer 5, 28 marca 2019r.
  • Numer 4, 14 marca 2019r.
więcej